Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 8:14, 14 Cze 2007 Temat postu: |
|
Przygotowuje sie do akcji...
Faharrad:
Dobra, ale co dokładnie robisz? Palisz fajkę, ostrzysz noże czy idziesz się wysrać? Bo nie mam zielonego pojęcia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Pią 14:04, 15 Cze 2007 Temat postu: |
|
Przeszukuję swój ekwipunek i kiedy nie znajduję krzesiwa to mówię:
-Niestety nie mam.-
I przyłączam się do poszukiwania na ziemi krzemienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Pią 15:38, 15 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Znalazłeś miejsce zaraz przed wejściem do głównego namiotu - tam najprawdopodobnieś śpi szaman. Kilka beczek z bronią tworzy dokonałą kryjówkę. Chowasz się za nimi i czekasz.
-Morbin-
Patrzysz jak twoi towarzysze przygotowywują się do walki. Nagle poczułeś, że musisz się wysikać. Idziesz więc spokoijnie w krzaki i załatwiasz potrzebę.
-Rothaarig-
Wybierasz sobie małe wzniesienie po prawej stronie. Jest zacienione i masz z niego wspaniałą pozycje strzelecką.
-Doregaj-
Holdar przyłancza się do poszukiwań. Po chwili znajduje dwa kamienie i podaje Ci je. Wstajesy i rusyasy w kierunku oboyu. Skradasy się między strażnikami, potem wtapiasz w cienie przy namiotach. Gdzie niegdzie rozstawione są pochodnie. Kiedy dochodzisz do namiotu-stajni jesteś zmęczony tymi całymi podchodami. Rozwiązujesz konie i kiedy odwracasz się w stronę stogu siana zauważasz zagrzebanego w nim orka. Stajenny. Na jednym ze słupów wisi lampa naftowa.
-Holdar Phillson-
Znajdujesz dwa kamienie, które po potarciu dają iskry. Nie są tak dobre jak krzesiwo, ale nic innego nie macie. Podajesz je Doregajowi. Wstaje po czym rusza w stronę obozu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 15:45, 15 Cze 2007 Temat postu: |
|
Czekam aż Doregaj skończy bawić się w piromana. Wypatruję w obozie każdego ruchu, zwłaszcza w okolicach namiotu szamana.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Pią 17:35, 15 Cze 2007 Temat postu: |
|
Widząc orka wyjmuję miecz i ostrożnie podchodze do niego gdy się zbliżę podcinam mu gardło po czym zapalam suche siano lampą naftową. Gdy będę pewny że stajnia się zapali od ognia wysofuję się w miejsce z ktorego przyszedłem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Pią 19:17, 15 Cze 2007 Temat postu: |
|
Ja znajduję teraz dobrą pozycję strzelecką i czekam na zamieszanie w obozie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 11:40, 16 Cze 2007 Temat postu: |
|
Jak już skończyłem to idę do Rothaariga. Obserwuję razem z nim.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Sob 11:54, 16 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Widzisz i słyszysz, że w obozie zawrzało. Najwidoczniej Doregaj jest dobrym piromanem. Widzisz jak w namiocie dowódcy orków panuje jakieś zamieszanie. Po chwili wychodzi on przed namiot. Nie ma przy sobie żadnej broni ani zbroi. Gdyby nie przepaska biodrowa byłby całkowicie nagi. Nigdzie nie widzisz szamana.
-Rothaarig-
Widzisz jak podchodzi do Ciebie Morbin, a niedługo po nim Holdar.
-Holdar Phillson-
Najlepszą pozycję zajął Rothaarig. Stajesz więc obok niego.
-Morbin, Rothaarig i Hildar Phillson-
Widzicie jak namiot-stajnia zaczyna płonąć. Nagle ogień przeskakuje na drugi namiot. Cóż, chyba Doregaj jest naprawdę dobrym piromanem... albo to tylko głupi fart. W obozie zapanował całkowity chaos. Niektórzy uciekają, a inni próbują gasić pożar. Tak czy innaczej juz niedługo powinien płonąć cały.
-Doregaj-
Nieźle się rozpaliło od tego Twojego piromaństwa. Chyba odkryłeś swoje drugie ja. Tak czy inaczej zacząłeś szybko zwiewać bo się upieczesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 12:05, 16 Cze 2007 Temat postu: |
|
Czekam aż chociaż jedna czwarta obozu zacznie się fajczyć. Jeśli tak się stanie, czekam aż szaman wyjdzie ze swojego namiotu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Sob 15:26, 16 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wracam do towarzyszy wyjmuję łuk i nakładam strzałę na cięciwe, tak żeby być gotowym do strzału. Czekam aż szaman wyłoni się z namiotu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maskal dnia Nie 11:06, 17 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Sob 16:31, 16 Cze 2007 Temat postu: |
|
Celujac w szyje wodza orkow, czekam na rozwoj wydarzen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Nie 7:36, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
Celuję w głowę wodza orków. Postanowiłem wypuścić strzałę gdyż to może wygonić szamana. Strzelam w wodza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 21:39, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
Uważnie wypatruję niebezpieczeństw wokół nas. Pilnuję, aby nikt nas nie zaszedł.
- Wy róbcie co musicie, a ja was będę pilnował. Nie musicie sie niczym martwić. - mówię do kumpli obok mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Nie 22:15, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Widzisz jak z namiotu wodza wybiega za nim jakiś giermek. Niesie on przywódcy jego topór. Nagle jego kark przeszywa strzała. Wszystko się zdarzyło tak nagle, że nawet nie zdążyłeś mrugnąć. Giermek pada na ziemię.
To ostatnia szansa, żeby dorwać tego drania. - przeleciało Ci przez głowę.
-Morbin-
Słyszysz jak za twoimi plecami, po stronie przeciwnej od obozu, cos sie poruszyło. Z krzaków wyszła postać. Najpierw nie wyraźna, ale potem zauważyłeś, że ma na sobie karmazynowe szaty. To szaman. Jedyną ozdobą jest duży rubin osadzony w złotej oprawie zawieszony na grubym łańcuszku.
-Witam - mówi ochrypłym głosem.
-Rothaarig-
Widzisz jak Holdar zakłada strzałę na cięciwę. Mierzy i wypuszcza strzałę. Słyszysz brzęk cięciwy i... nic więcej. Serce Ci stanęło, bo właśnie zauważyłeś, że namiot opuścił inny ork. Teraz pada martwy na ziemię. Pudło.
-Doregaj-
Zdyszany dotarłeś do kumpli. Właśnie wyłaniałeś się z krzaków kiedy zobaczyłeś postać ubraną na czerwono. Stoi przed nią Morbin. Rothaarig i Holdar nic nie spostrzegli. Są pochłonięci czymś innym. Nie mają za szczęśliwych min.
-Holdar Phillson-
Celujesz. Wypuszczasz strzałę i... aż przestałeś oddychać. Z namiotu wyskoczył inny ork i stanął na linii strzału. Pada na ziemię. Nie dobrze. Widzisz jak przed wami z krzaków wychodzi Doregaj.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Nie 23:17, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
Naciskam spust kuszy i blyskawicznie sie chowam tak zeby nikt mnie nie zauwazyl. Wyciagam noze i rozgladam sie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Mael dnia Nie 23:44, 17 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Nie 23:22, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wyciągam miecz i próbuję zaskoczyć szmana.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 23:33, 17 Cze 2007 Temat postu: |
|
Poprawiam kompana, i strzelam do dowódcy. Jeśli trafię, od razu wstaję i przechodzę na inną pozycję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 12:33, 18 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wyciągam halabardę i szarżuję na dupka.
- Aaaaa!!!
Kiedy jestem już przed nim naglę daję duży krok w bok i pcham do halabardą w bok. Okręcam się na nodze tak, żeby znaleźć się za nim i tnę przez głowę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Pon 17:48, 18 Cze 2007 Temat postu: |
|
Naciągam kolejną strzałę. Szykuję się do strzału i w międzyczasie patrzę gdzie szarżuje Morbin.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Pon 19:15, 18 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Twój bełt przeszył serce wodza. Trucizna nawet nie była potrzebna. Jednak zauważył Cię jakiś ork. Krzyczy teraz na resztę pobratymców.
-Morbin-
Zaszarżowałeś na szamana. Wyprowadziłeś wszystkie zaplanowane ciosy i ruchy, ale Twoja broń odbiła się od magicznej bariery, która pochodziła najprawdopodobniej z medalionu. Stoisz za plecami orka.
-Hahahaha! Nic mi nie zrobicie marne istoty - mówi w języku ludzi.
Widzisz zapięcie od medalionu.
-Rothaarig-
Widzisz jak bełt Maela przeszywa wodza orków. Pada on na ziemię. Na pewno jest martwy. Widzisz natomiast jak jeden z orków zauważył Maela i zaczyna coś krzyczeć.
Słyszysz jak za twoimi plecami zaczęła się walka.
-Doregaj-
Widzisz jak Morbin próbuje zaatakować szamana, ale jego ciosy odbijają się od dziwnej magicznej bariery. Znajduje się on teraz za plecami orka.
-Holdar Phillson-
Kiedy przygotowywałeś łuk do strzału spostrzegłeś, że Morbin szarżuje na orka w czerwonych szatach. Jednak wszystkie jego ciosy odbijają się od szamana. To chyba za sprawą medalionu na szyi.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Faharrad dnia Pon 19:53, 18 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|