Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Nie 12:28, 10 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wzdycham cicho. Po czym mówię:
-No dobra, to my trochę pohałasujemy i postaramy się wyprowadzić orki w pole, a ty pójdziesz do wodza i zabijesz go. Kiedy skończysz, to to spotykamy się na polanie na której nocowaliśmy zeszłej nocy.-
Kiedy skończyłem mówić zacząłem zbliżać się do obozowiska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 21:48, 10 Cze 2007 Temat postu: |
|
Zawracam do grupy, zaczynając mówić.
- Sądzę że najlepiej będzie wzniecić pożar w najodleglejszej części obozu. Ci orkowie którzy nie balangowali z pewnością pójdą gasić pożar, zaś Ci którzy są pijani z pewnością zostaną tu i tam, w pojedynczych grupkach. W zamieszaniu zapewne wyjdzie szaman, i jego kilku ochroniarzy - Wtedy ja zdejmę szamana, zaś dwójka która będzie mnie osłaniać postara się mnie osłonić przed atakami tych bestii na bezpośrednią odległość. Tutaj wszyscy się spotkamy, i spróbujemy się osłonić przed gwarantowanym naporem ataku.. Kto się zgłosi na ochotnika by podpalić tamtą część obozu?
Doglądam uzbrojenia swoich towarzyszy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Pon 15:11, 11 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Skoro niema ochotników to ja mogę iść, dawniej byłem myśliwym więc potrafię nienarobić hałasu. Co wy na to?
Spoglądam na towarzyszy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Pon 19:06, 11 Cze 2007 Temat postu: |
|
Po chwili przerwy dodaje:
- Wy robcie swoje, ja podejde do namiotu i poczekam na Twoj strzał. Jesli bedzie celny, postaram sie wyeliminowac jak najwiecej orkow zanim zdaza do Was dojsc, jezeli nie trafisz, ja dokoncze robote. - Spogladam na kompanow. - Co wy na to ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Wto 19:30, 12 Cze 2007 Temat postu: |
|
Kiedy tak rozprawialiście z krzaków po lewej wyłoniły się dwa orki. Były nieźle napite i wydaje się wam, że postanowiły ulżyć pęcherzowi przypadkowo na was się natykając. Kiedy zrozumieli już co zauważyli wyjęli topory i rzucili się na was.
MAPKA:
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 19:43, 12 Cze 2007 Temat postu: |
|
Staram się trafić w głowę orka. Gdy już w niego trafię, czekam aż reszta zajmie się tym drugim.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Wto 21:51, 12 Cze 2007 Temat postu: |
|
Jestem troche zaskoczony jednak szybko napinam strzałę i wypuszczam ją w stronę drugiego orka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 22:36, 12 Cze 2007 Temat postu: |
|
Staram się podbiec i ostro przywalić jednemu z orków.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Śro 7:45, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Ja zamierzam się strzałą w głowę jednego z orków(drugiego) i wypuszczam cięciwę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Śro 12:52, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wtapiam sie w cienie i staram sie obejsc orkow od tylu. Po drodze wyciagam noże.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Śro 15:04, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Kiedy wchodziłeś w ścianę lasu nikt Cię nie zauważył. Kilka ostrożnych kroków i jesteś za plecami orka. Widzisz jak jeden z nich pada ze strzałą w czole.
-Morbin-
Zaszarżowałeś na orka wyciągając przy tym halabardę. On jednak był szybszy. Zamachną się toporem. Juz myślałeś, że odrąbie Ci głowę kiedy jakaś strzała przebiła mu ramie dzierżące topór. Znalazłeś w tym swoją szansę i prosto dźgnąłeś orka. Pada martwy na ziemi.
-Rothaarig-
Wystrzeliłeś dwie strzały zanim padł bydlak. Druga trafiła prosto w czoło.
-Doregaj-
Widzisz jak Morbin atakuje orka. Ten zamachuje sie wielkim toporem. Morbin nie ma szans. Wy tym momencie celujesz w ramie orka. Brzdęk cięciwy i widzisz jak ork wypuszcza topór z wielkiego łapska. Zaraz po tym Morbin go dobija.
-Holdar Phillson-
Strzelasz do orka, ale niestety pudłujesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Śro 15:57, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Błyskawicznie wbijam jeden noz w kark orka, a drugi pod zebra, w serce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 16:02, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Wykonujcie akcję.. Gdy już zabijemy tego skurwysyna.. - Mówię wyciągając delikatnie strzały z ciał orków - .. Będziemy musieli stąd szybko uciec. I zrobimy to jeszcze tej nocy, gdyż o poranku postawimy swe nogi w mieście.
Rozglądam się po obozie, czy nie ma tam czasem jakiejś stajni. Jeśli jest mówię :
Najlepiej będzie wywołać pożar tam gdzie jest bydło. Orkowie będą zajęci ganianiem zwierząt i gaszeniem ognia. Musimy szybko działać.. Kto w końcu po to idzie? - Pytam zniecierpliwiony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arderic
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 18:48, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Ja się rozglądam i patrze czy nie idzie jeszcze jakiś ork.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paulo
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Śro 19:32, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
Bez słowa podchodzę do reszty. Słucham co mówi Rothaarig po czym sam mówię:
-No więc bierzmy się do roboty, bo Rothaarig'owi spieszy się już po nagrodę.-
Po czym lekko się uśmiecham.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Śro 20:06, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Więc ja mogę iść wywołać pożar. Więc proponuję zaczynać. Wszyscy wiedzą co mają robić?
Spoglądam pytająco na towarzyszy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Faharrad
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa [*]
|
Wysłany: Śro 20:15, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Mael-
Dobijasz orki. Co prawda nie żyły zanim do nich podszedłeś, ale pewności nigdy za wiele.
-Morbin-
Nie zauważasz, żadnych niebezpieczeństw.
-Rothaarig-
Wydaje Ci się, że jeden namiot robi za stajnię. Nie jest ona duża. Raptem kilka koni, najprawdopodobniej dla gońców.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mael
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Śro 20:23, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
- Dobra, ja ide pod namiot szamana - zwracam sie do towarzyszy wycierajac ostrza o szaty orkow. - Robcie swoje, jak nie wyjdzie to dokoncze robote.
Zwracam sie do Rothaarig'a
- Jezeli nie trafisz, nie strzelaj drugi raz, nie chce zebys mnie postrzelil.
Kiedy wszyscy beda gotowi ruszam w strone namiotu szamana, przez cienie, cicho jak tylko umiem. Jak juz dojde, rozgladam sie po okolicy, szukam potencjalnego zagrozenia i jakiejs dobrej kryjowki z ktorej moglbym skrytobojczo zabic szamana w razie niepowodzenia kompanow.
Z naladowana kusza zatrutym beltem i poluzowanymi klingami w pochwach, czekam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scarab
Administrator
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 20:26, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
- Doregaj, w takim razie spójrz na namiot, o ten.. - Pokazuję mu namiot z końmi - .. Wykombinuj skądś ogień, i podpal namiot tak by przez dłuższy czas ogień pozostawał niezauważony. Odwiąż konie zanim to zrobisz, i wracaj do nas.
Mówię, po czym czekam na cokolwiek ze strony współtowarzyszy. Następnie potem staję w takim miejscu, w którym orkowie mnie nie zauważą, zaś będę miał najlepszą pozycję strzelecką.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maskal
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/6
|
Wysłany: Śro 21:11, 13 Cze 2007 Temat postu: |
|
-Aha widzę. Ma ktoś może krzesiwo lub coś w tym stulu by wykombinować ogień?
Rozglądam się po ziemi w nadzieji że może uda mi się uda natknąć na dwa krzemienie.
Jeśli uda mi się uzyskać to czego szukam wyruszam w stronę namiotu wskazanego przez Rothaariga najciszej jak potrafię w nedzieji że uda mi się dotrzeć tam nie zauważonym. Gdy dotrę do stajni odwiązuję konie, po czym wyszukuję suchego siana. Następnie zapalam je i uciekam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|